Tydzień świąteczno-wielkanocny – lekki overtrading

W tym tygodniu trochę się przetradeowałam. Miałam dążyć do trzymania pozycji przez tydzień, w tym tygodniu to całkowicie nie wyszło. Miotałam się i zmieniałam zdanie, a zarobiłam podobnie jak wtedy, gdy robię 2-3 transakcje na tydzień.

Poniżej spis moich transakcji w tym tygodniu:

Transakcje w liczbach

Broker i rodzaj konta: XM micro real
Kapitał: 3000 PLN
Kapitał zaangażowany w tą transakcję: między 10 a 15 micro lotów czyli między ~1800 PLN a 2600 PLN
Oczekiwany zysk: 1000 PLN w tydzień
Faktyczny zysk: 267 PLN

Miotanie się na funcie zamiast zajęcia miejsca w wagoniku i cieszenia się z jazdy w dół

Najbardziej żal mi mojego miotania się na funcie. Jeszcze przed świętami otworzyłam pozycje na sell i mówiłam, że być może potrzymam ją po świętach aż dojdzie do poziomu 1.26…. (na tym poziomie ustawiłam take profit – widać to w poprzednim wpisie). Co prawda doszło do poziomu 1.286… więc trochę przesadziłam, jednak kierunek i skalę zasięgu ruchu prawidłowo oceniłam.

Żałuję, że nie siedziałam twardo i nie zebrałam całego tego ruchu tylko wchodziłam i wychodziłam tracąc po drodze naprawdę sporo zysku (widać na historii transakcji ile jest stratnych transakcji w tym tygodniu). Z drugiej strony prawda jest taka, że takie siedzenie długo w pozycji jest niezwykle trudne i miałam już też takie doświadczenia, że przesiedziałam pozycję i skasowałam swój zysk. To jest pole do zebrania większego doświadczenia i wyczucia kiedy mogę siedzieć, a kiedy czas wychodzić. Nad tym chcę się skupić w najbliższych miesiącach i nabrać komfortu trzymania pozycji tygodniami.

Myślę, że jest to też kwestia zbudowania większej wiary w swój osąd sytuacji i komfortu z raz podjętą decyzją. Aktualizowanie oceny sytuacji na podstawie wykresu to jedno, a powątpiewanie w słuszność swojego osądu i miotanie się to drugie. I to właśnie chcę i muszę przepracować jeśli chcę jeszcze mocniej poprawić swoje wyniki ;-) (a chcę bardzo).

Moje transakcje na funcie w tym tygodniu

Jak widać pierwsze wejście było trochę pośpieszone i wykosiło mnie na stoploss kasując -60 PLN. Trudno zdarza się, weszłam jeszcze raz, bo dalej uważałam że moja ocena jest poprawna i będziemy wychodzić z trójkąta (widocznego na D1 – zaznaczyłam go poniżej) dołem. To wejście było w bardzo dobrym momencie i przyniosło mi 308 PLN zysku.

Zamknęłam pozycję mimo, że uważałam, że dalej będzie jazda w dół. Po prostu chciałam zabezpieczyć zysk, zamknąć temat i mieć spokojną głowę. Następnego dnia miałam żal i poczucie utraconej szansy i weszłam ponownie – nawet w nienajgorszym momencie, ale wytrzepało mnie na stop lossie – ustawiłam go zbyt ciasno (objaw wątpięnia w swoją decyzję i miotania się). Później ładnie zjechało w dół, ale mnie już tam nie było :).

GBPUSD na następny tydzień – moja ocena

Korekta i dalsze spadki :). Zasięg korekty? Dołki, które wyznaczają podstawę trójkąta na D1. Do końca korekty nie będę raczej wchodzić na funta.

Pozostałe transakcje w tym tygodniu

Poza moim ulubionym funtem w tym tygodniu grałam też DAXa, USDCAD (jakieś nieporozumienie) i franka.

DAX – świece dniowe (D1)

Na DAXie od dłuższego czasu trwa ostry rajd w górę i przyznam, że już drugi raz dałam się wkręcić w łapanie spadających noży i polowanie na korekty tego ruchu w górę i dwa razy dostałam za to lekko po tyłku ;). Tzn. czas korekt całkiem niezły wyczuwałam, ale spodziewałam się o wiele większego zasięgu i rynek wracał do wzrostów zanim zdecydowałam się zamknąć pozycje ;-).

DAX – świece godzinne (H1)

Powyżej moje wyczyny „z bliska” czyli na świecach godzinnych. Nie wiem czy jest tu nad czym się rozpisywać ;-).

Ciekawa sytuacja na Franku

Natomiast na Franku do którego wcześniej się zraziłam jest całkiem interesująca sytuacja. Poniżej wykres miesięczny:

USDCHF – wykres miesięczny (MN)

Jak widać Franek w perspektywie miesięcznej doszedł do wielokrotnego punktu oporu. Z tego względu weszłam na sell i zamknęłam dzisiaj (piątek) z zyskiem +56 PLN. Uważam, że czeka nas całkiem solidny ruch w dół, więc zamierzam ponownie wejść na spadki po weekendzie. Uznałam, że czeka nas i tak korekta do poprzedniego punktu wsparcia i bez sensu, żeby przez weekend naliczały mi się swapy.

USDCHF – wykres godzinowy (H1)

Podsumowanie tygodnia – emocje i logika

Mimo tego, że było dużo miotania się w tym tygodniu jestem zadowolona zarówno emocjonalnie jak i racjonalnie. Wykręciłam zysk większy niż w poprzednich tygodniach. Starałam się zamykać pozycje wtedy gdy czułam, że chcę ją zamknąć (trening słuchania intuicji i odróżniania sygnału emocjonalnego od intuicyjnego). Myślę, że idę w dobrym kierunku i wierzę w dalszy rozwój swojego warsztatu traderskiego i osiągnięcie mojego celu (stanie się full time trader – wyciąganie ok 1-3k z rynku, a docelowo 4-6k miesięcznie).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *